
Większość z nas zawiera umowy ustne niemal każdego dnia – przy zakupach w sklepie, zlecaniu drobnych usług sąsiadowi czy pożyczaniu pieniędzy znajomemu. Mimo to słowo „umowa” wciąż kojarzy się przede wszystkim z dokumentem opatrzonym podpisami stron. W polskim prawie obowiązuje jednak zasada swobody formy czynności prawnych, która sprawia, że ustne porozumienie może być równie skuteczne jak staranne pismo sporządzone przez notariusza. Kiedy umowa ustna jest ważna, kiedy prawo wymaga zachowania szczególnej formy i – co kluczowe w praktyce – jak udowodnić jej zawarcie przed sądem?
Punktem wyjścia jest art. 353¹ Kodeksu cywilnego, wyrażający zasadę swobody umów: strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei art. 60 k.c. stanowi, że wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny – a więc również słownie. Z obu przepisów wynika jednoznacznie, że forma ustna jest co do zasady dopuszczalna i wiążąca.
Prawo polskie nie nakazuje zatem, by każda umowa miała postać pisemną. Pisemność jest jedną z form, obok elektronicznej, dokumentowej czy notarialnej – ale nie formą domyślną ani jedyną skuteczną.
Zasada swobody formy doznaje jednak istotnych ograniczeń. Przepisy szczególne zastrzegają dla wielu czynności prawnych formę kwalifikowaną – pod rygorem nieważności lub dla celów dowodowych.
Gdy ustawa lub strony zastrzegą określoną formę pod rygorem nieważności, jej niezachowanie powoduje bezwzględną nieważność czynności prawnej. Klasycznym przykładem jest umowa sprzedaży nieruchomości, która zgodnie z art. 158 k.c. wymaga formy aktu notarialnego. Próba zawarcia jej ustnie jest po prostu nieskuteczna – żadne późniejsze potwierdzenie nie uzdrowi takiej czynności.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy ustawa wymaga formy pisemnej jedynie dla celów dowodowych, bez rygoru nieważności. Umowa zawarta wówczas ustnie pozostaje ważna, lecz jej dochodzenie przed sądem jest poważnie utrudnione. Zgodnie z art. 74 § 2 k.c. dowód z zeznań świadków lub przesłuchania stron dopuszczalny jest tylko wyjątkowo: gdy obie strony wyrażą na to zgodę, gdy konsument dochodzi roszczeń przeciwko przedsiębiorcy albo gdy fakt dokonania czynności prawnej jest uprawdopodobniony za pomocą dokumentu.
Przykładem jest art. 648 § 1 k.c., który stanowi, że umowa o roboty budowlane powinna być stwierdzona pismem. Użycie słowa „powinna” zamiast „musi” wskazuje właśnie na formę dla celów dowodowych, a nie na rygor nieważności. Podobnie art. 720 § 2 k.c. wymaga formy dokumentowej dla umowy pożyczki przekraczającej tysiąc złotych.
Poza sprzedażą nieruchomości do umów bezwzględnie wymagających formy szczególnej należą między innymi: umowa o pracę (forma pisemna wymagana przepisami prawa pracy), umowa spółki handlowej, darowizna nieruchomości czy ustanowienie hipoteki. Próba zawarcia ich w formie ustnej nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Innymi słowy ustnie nie można zawrzeć umów, dla których ustawa zastrzega formę szczególną jej zawarcia.
W granicach zasady swobody formy ustnie można zawrzeć m.in.:
Wszystkie powyższe porozumienia – o ile spełniają ogólne przesłanki ważności czynności prawnych (zdolność do czynności prawnych, swobodne wyrażenie woli, zgodność z prawem i zasadami współżycia społecznego) – są w pełni skuteczne prawnie i mogą być dochodzone przed sądem.
Ważność umowy ustnej to jedno; jej skuteczne dochodzenie przed sądem to nierzadko zupełnie inna historia. W postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada, że ten, kto z faktu wywodzi skutki prawne, powinien go udowodnić (art. 6 k.c.). Gdy brak dokumentu, strona powołująca się na umowę musi posiłkować się innymi środkami dowodowymi.
Jeżeli umowa była zawierana w obecności osób trzecich, ich zeznania mogą stanowić kluczowy dowód. Należy jednak pamiętać o ograniczeniach wynikających z art. 74 k.c.: gdy ustawa zastrzega formę pisemną dla celów dowodowych, sąd dopuści ten dowód jedynie w wyjątkowych okolicznościach wskazanych wyżej. Żaden rozsądny wierzyciel nie powinien więc liczyć na zgodę drugiej strony sporu na przeprowadzenie dla niej niekorzystnego dowodu.
W praktyce najczęściej pomocne okazują się wiadomości e-mail, SMS-y czy zapisy rozmów w komunikatorach (WhatsApp, Messenger). Jeśli strony prowadziły negocjacje elektronicznie, ustalały cenę lub termin wykonania usługi drogą mailową albo dłużnik przesłał wiadomość z obietnicą zapłaty – dokumenty te mogą skutecznie uprawdopodobnić zawarcie umowy w rozumieniu art. 74 § 2 k.c., a niekiedy stanowić samodzielny dowód jej zawarcia.
Faktura wystawiona przez wykonawcę i zaakceptowana przez kontrahenta (chociażby milcząco lub przez dokonanie częściowej zapłaty) może uprawdopodobnić istnienie stosunku umownego. Potwierdzenie przelewu z tytułem płatności odwołującym się do konkretnego zlecenia, pokwitowanie odbioru zaliczki czy wydruk z historii transakcji – wszystkie te dokumenty mają wartość procesową.
Sąd może dopuścić dowód z przesłuchania stron na takich samych zasadach jak dowód ze świadków. Jest to środek subsydiarny, stosowany wówczas gdy inne dowody okazały się niewystarczające lub ich przeprowadzenie napotyka przeszkody.
Umowy o roboty budowlane są w Polsce zawierane ustnie wyjątkowo często – zarówno między osobami prywatnymi, jak i w relacjach między przedsiębiorcami. Tymczasem art. 648 § 1 k.c. wyraźnie stanowi, że umowa o roboty budowlane powinna być stwierdzona pismem. Brak pisemnego dokumentu nie powoduje co prawda nieważności, ale drastycznie utrudnia udowodnienie uzgodnionych warunków: zakresu prac, wynagrodzenia, terminów, standardów wykonania.
W sporach sądowych obie strony powołują wówczas odmienne wersje zdarzeń, a sąd musi opierać się na poszlakach: korespondencji e-mail, fotografiach z budowy, fakturach za materiały, zeznaniach podwykonawców. Taki spór jest kosztowny, długotrwały i nieprzewidywalny w wyniku. Jedynym skutecznym zabezpieczeniem jest pisemna umowa – najlepiej precyzyjnie określająca zakres, harmonogram i wynagrodzenie.
Odpowiedź jest prosta: zawsze, gdy wartość przedmiotu umowy lub złożoność stosunku prawnego uzasadniają chociażby minimalny nakład pracy dokumentacyjnej. Prawo nie wymaga elaboratów – wystarczy krótka wiadomość e-mail streszczająca uzgodnione warunki, na którą druga strona odpowie potwierdzeniem. Takie proste zabezpieczenie może zaoszczędzić stronom wielomiesięcznego procesu.
W relacjach biznesowych zasada powinna być bezwzględna: żadna umowa o wartości przekraczającej kilkaset złotych nie powinna być zawierana wyłącznie ustnie. Dotyczy to w szczególności umów o roboty budowlane, umów zlecenia z dłuższym okresem realizacji, umów pożyczki oraz umów obejmujących prawa autorskie lub prawa własności przemysłowej, gdzie spory co do zakresu udzielonych uprawnień należą do najczęśtszych.
Jeżeli doszło już do zawarcia umowy ustnej i pojawiły się wątpliwości co do jej treści lub wykonania – warto jak najszybciej skonsultować się z adwokatem. Często możliwe jest potwierdzenie uzgodnień na piśmie nawet po zawarciu umowy. Jeżeli zaś spór jest już nieunikniony, profesjonalne wsparcie procesowe pozwala właściwie ocenić szanse i dobrać odpowiednią strategię dowodową.
Jeżeli zawarłeś umowę ustną i masz wątpliwości co do jej ważności, zakresu wzajemnych zobowiązań lub sposobu dochodzenia roszczeń – zapraszamy do kontaktu Naszą Kancelarią. Pomożemy ocenić sytuację prawną, zabezpieczyć dostępny materiał dowodowy, a jeśli zajdzie taka potrzeba, również skutecznie poprowadzić sprawę przed sądem.
biuro@owo-adwokaci.pl
Artur Obarzanek
tel: +48 606 371 452
Aleksandra Włodarczyk - Ochenkowska
tel: +48 794 984 811
Kamil Ochenkowski
tel: +48 605 167 551


OWO Adwokaci 2024.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Proformat
OWO Adwokaci
Pl. Ks. Wyszyńskiego 52/16
58-500 Jelenia Góra