Aktualności

26 listopada, 2025

Odpowiedzialność in solidum w sporach budowlanych – perspektywa praktyczna (adwokat Jelenia Góra)

26 listopada, 2025

W sporach budowlanych inwestor rzadko mierzy się z sytuacją, w której szkoda powstaje wyłącznie z winy jednej osoby. Zwykle jest odwrotnie: błędy projektanta nakładają się na zaniechania wykonawcy, a czasem także kierownika budowy czy inspektora nadzoru. Każdy przerzuca odpowiedzialność na innych, a inwestor zostaje sam z problemem.

W takich przypadkach kluczowe znaczenie ma konstrukcja odpowiedzialności in solidum – jedna z najbardziej praktycznych, choć wciąż mało znanych, instytucji prawa cywilnego. Jako adwokat w Jeleniej Górze często widzę, jak bardzo ta konstrukcja potrafi zadecydować o realnej ochronie inwestora.

Czym jest odpowiedzialność in solidum i dlaczego chroni inwestora?

Choć nie została wprost uregulowana w Kodeksie cywilnym, odpowiedzialność in solidum jest konsekwentnie stosowana przez sądy tam, gdzie jedna szkoda wynika z działań kilku osób, odpowiadających z różnych podstaw prawnych.

Jej sens jest prosty:

Inwestor nie musi ustalać, kto zawinił bardziej. Może dochodzić całości odszkodowania od każdego z uczestników procesu budowlanego, którego zaniechania były wystarczające do powstania szkody.

Dopiero między profesjonalistami – projektantem, wykonawcą, kierownikiem budowy – toczą się rozliczenia regresowe.

Jak wygląda to w praktyce? Przykład z Jeleniej Góry

W jednej ze spraw prowadzonych przez kancelarię inwestorzy budowali dom jednorodzinny na działce o znacznej różnicy wysokości. Projektant przygotował dokumentację, która formalnie przeszła procedury administracyjne, ale w praktyce nie uwzględniała ani nachylenia skarpy, ani koniecznych zabezpieczeń gruntowych, ani właściwego posadowienia.

Wykonawca wiedział, że projekt „nie trzyma się gruntu”, lecz mimo to realizował roboty po swojemu. Po kilku miesiącach pojawiły się rysy, odspojenia i realne zagrożenie dla konstrukcji.

Biegły ocenił jednoznacznie: obiekt nadaje się wyłącznie do rozbiórki i odtworzenia. Szkoda przekroczyła 450 tys. zł.

W świetle zasad odpowiedzialności in solidum kluczowe było jedno pytanie:

Czy działanie każdego z pozwanych, rozpatrywane osobno, mogło doprowadzić do powstania szkody?

Tak.
A skoro tak – każdy z nich odpowiada za całość wobec inwestora.

To rozwiązanie zgodne zarówno z logiką, jak i zasadą sprawiedliwości.

Dlaczego odpowiedzialność in solidum jest tak ważna dla inwestora?

Inwestor nie jest projektantem, konstruktorem ani kierownikiem budowy. Nie musi wiedzieć:

  • jak powinny wyglądać rzędne terenu,
  • kiedy skarpa wymaga murów oporowych,
  • jak projekt powinien przewidywać układ fundamentów,
  • co wykonawca powinien zgłosić jako błąd projektowy.

Jego obowiązkiem jest zapłacić za roboty.
Obowiązkiem profesjonalistów – wykonać je zgodnie ze sztuką i prawem.

Gdyby prawo wymagało od inwestora ustalania, „kto zawinił w jakim procencie”, postępowania cywilne zamieniłyby się w czystą spekulację. Konstrukcja in solidum jest więc nie tylko dopuszczalna, ale wręcz niezbędna dla realnej ochrony inwestora.

Czy jest to niekorzystne dla projektantów i wykonawców?

Nie.

Profesjonaliści zachowują prawo do wzajemnego rozliczenia regresowego. Jeżeli projektant zapłaci całość zasądzonego odszkodowania, może dochodzić zwrotu części od wykonawcy – i odwrotnie.

Jednak inwestor nie musi prowadzić sporów między specjalistami. Jego interesem jest uzyskanie pełnej kompensacji szkody – i temu właśnie służy konstrukcja in solidum.

Znaczenie dla praktyki sporów budowlanych

W sporach, które jako adwokat z Jeleniej Góry prowadzę dla inwestorów, odpowiedzialność in solidum pojawia się regularnie. Jeżeli kilka osób nienależycie wykonało swoje obowiązki, a każdy błąd mógł samodzielnie doprowadzić do szkody, sąd nie dzieli odpowiedzialności „na części”.

Odpowiedzialność wobec inwestora jest wspólna.
Podział następuje dopiero później – między profesjonalistami.

To rozwiązanie praktyczne, sprawiedliwe i efektywne.

Podsumowanie

Odpowiedzialność in solidum nie jest sztuczką procesową. Jest narzędziem, które przywraca równowagę w sporach budowlanych i realnie chroni inwestora – zwykle najsłabszego uczestnika procesu budowlanego.

Dzięki niej inwestor nie musi wybierać, czy pozwać projektanta, wykonawcę, czy kierownika budowy. Może dochodzić całości szkody od każdego z nich, a ich wzajemne rozliczenia pozostają poza jego zainteresowaniem.

To właśnie pozwala prawu pełnić swoją podstawową rolę – chronić ludzi, a nie teorie.

Skontaktuj się z nami
OWO Adwokaci

biuro@owo-adwokaci.pl

Artur Obarzanek

tel: +48 606 371 452

Aleksandra Włodarczyk - Ochenkowska

tel: +48 794 984 811

Kamil Ochenkowski
tel: +48 605 167 551

Formularz kontaktowy
Skontaktuj się z nami OWO Adwokaci
phone-handsetcrossmenuarrow-right
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram