
Kara umowna to jedno z najpopularniejszych narzędzi zabezpieczania interesów inwestora w umowach o roboty budowlane. Bywa jednak, że ustalona kwota jest na skutek błędnej kalkulacji ryzyka nieproporcjonalnie wysoka względem rzeczywistego uszczerbku wierzyciela. Przepis art. 484 § 2 k.c. daje dłużnikowi narzędzie obrony — żądanie miarkowania.
Artykuł jest częścią serii poświęconej sporom budowlanym, w której na bieżąco publikujemy praktyczne informacje o dochodzeniu roszczeń z tytułu wad robót budowlanych. Jeśli masz problem z wadami robót budowlanych lub innym sporem na budowie, sprawdź, jak możemy Ci pomóc — na naszej podstronie spory budowlane znajdziesz informacje o tym, w jakim zakresie działamy i jak wygląda współpraca z kancelarią w takich sprawach.
Podstawową cechą kary umownej jest jej zryczałtowany charakter. Wierzyciel może żądać jej zapłaty bez konieczności wykazywania, że poniósł jakąkolwiek szkodę — ani co do zasady, ani co do wysokości. Potwierdziła to uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r. (III CZP 61/03).
Wbrew pozorom to właśnie ta zasada ma decydujący wpływ na miarkowanie. Skoro szkoda nie musi wystąpić, żeby kara stała się wymagalna, to jej wielkość wyznacza granicę, poniżej której miarkowanie nie może sąd zejść. Miarkowanie ma przywracać proporcje — nie eliminować kary całkowicie.
Artykuł 484 § 2 k.c. przewiduje dwie samodzielne przesłanki. Wystąpienie chociaż jednej z nich uprawnia dłużnika do żądania obniżenia kary.
Sąd ocenia, czy częściowe wykonanie robót zaspokoiło godny ochrony interes wierzyciela. Jeśli prace zostały wykonane w 85%, a kara umowna jest ryczałtowa (taka sama za każdy dzień opóźnienia bez względu na zaawansowanie), sąd powinien uwzględnić uzyskaną przez wierzyciela korzyść. Ta przesłanka ma zastosowanie głównie wtedy, gdy kara ustalona jest w stałej kwocie bez różnicowania w zależności od stopnia uchybień.
To przesłanka częściej podnoszona w sporach budowlanych. Nie chodzi o każdą dysproporcję — kara może być wyższa od faktycznej szkody i nadal pozostawać ważna. Podstawą miarkowania jest dopiero “rażące” wygórowanie, tzn. rażąca, ewidentna dysproporcja między sumą żądanej kary a uszczerbkiem wierzyciela.
Nie każde kryterium jest równie trafne. W doktrynie i orzecznictwie odrzuca się jako nieodpowiednie:
Trafnym kryterium jest natomiast wysokość szeroko pojętej szkody wierzyciela — obejmującej zarówno straty majątkowe, jak i niemajątkowe reperkusje naruszenia. Sąd powinien wziąć pod uwagę cały interes wierzyciela, w tym interesy subiektywne i trudne do wycenienia.
Miarkowanie ma charakter redukcji — nie zniesienia kary. Nawet w razie spełnienia obu przesłanek obniżona kara nie może być niższa od najszerzej rozumianej szkody wierzyciela. Jego pełny interes w należytym wykonaniu zobowiązania stanowi dolną granicę miarkowania.
W praktyce sporów budowlanych oznacza to, że nawet skuteczne miarkowanie rzadko prowadzi do obniżenia kary o więcej niż kilkadziesiąt procent, gdy inwestor poniósł realne straty związane z opóźnieniem (np. koszty najmu tymczasowych powierzchni, utracone przychody z wynajmu).
W sporach budowlanych nierzadko zdarza się, że opóźnienie jest częściowo spowodowane przez samego inwestora — np. wskutek opóźnień w przekazaniu placu budowy, zmian i decyzji projektowych czy braku terminowych płatności.
W takich przypadkach art. 362 k.c. (przyczynienie się wierzyciela do szkody) może stanowić dodatkową, samoistną podstawę obniżenia kary umownej — niezależną od przesłanek z art. 484 § 2 k.c. Obie podstawy można stosować kumulatywnie.
Żądanie miarkowania musi być sformułowane przez dłużnika — sąd nie stosuje miarkowania z urzędu. Powinno znaleźć się w odpowiedzi na pozew lub w zarzutach od nakazu zapłaty. Warto do żądania dołączyć:
Miarkowanie kary umownej to jeden z kluczowych elementów obrony wykonawcy w sporze z inwestorem. Wymaga jednak rzetelnego przygotowania: samo powołanie się na art. 484 § 2 k.c. bez udowodnienia dysproporcji między karą a szkodą jest niewystarczające.
Jeśli masz pytania dotyczące gwarancji należytego wykonania umowy lub innych sporów wynikających z kontraktów budowlanych, skontaktuj się z naszą kancelarią. Adwokaci z Kancelarii OWO w Jeleniej Górze reprezentują zarówno inwestorów, jak i wykonawców — na etapie negocjacji warunków umowy, jak i przed sądem. Więcej o tym, jak kancelaria OWO wspiera klientów w sporach budowlanych, przeczytasz na naszej podstronie dedykowanej tej tematyce.
biuro@owo-adwokaci.pl
Artur Obarzanek
tel: +48 606 371 452
Aleksandra Włodarczyk - Ochenkowska
tel: +48 794 984 811
Kamil Ochenkowski
tel: +48 605 167 551


OWO Adwokaci 2024.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Proformat
OWO Adwokaci
Pl. Ks. Wyszyńskiego 52/16
58-500 Jelenia Góra